Euro w bankach

131Po wprowadzeniu waluty euro do kraju, nie lada zadanie stało przed bankami komercyjnymi. Przede wszystkim banki komercyjne musiały zmienić waluty 12 różnych krajów na jedną wspólną. Musiały tego dokonać na wszystkich rachunkach bankowych, we wszystkich zapisach księgowych, w sprawozdaniach bankowych oraz w oprogramowaniu systemu informatycznego. Dodatkowo banki komercyjne musiały zaopatrzyć się w sporą ilość banknotów i monet euro, aby zabezpieczyć zapotrzebowanie tej waluty przy wymianie dotychczasowych nominałów. Równie trudnym zadaniem było przygotowanie całej procedury wymiany. Banki musiały poinformować klientów kiedy i jak będą mogli oni zamienić waluty, w taki sposób aby cały proces wymiany przebiegał jak najbardziej sprawnie. Koszty takiej wymiany musiały być również uwzględnione przy budżecie bankowym, gdyż procedura taka ciągnie za sobą generowanie nowych wydatków i kosztów. Ponadto banki komercyjne musiały uwzględnić wydatki na transport, magazynowanie i ubezpieczenie waluty podczas wywożenia jej za granice. Po zawiązaniu się unii europejskiej postanowiono w traktacie w krajach unijnych zostanie wprowadzona jednolita waluta, a mianowicie euro. Miało się to odbyć w trzech etapach. Pierwszy etap, tak zwany okres przygotowawczy, polegał na zakwalifikowaniu krajów, które spełniały warunki przyjęcia waluty oraz na wprowadzeniu nowych przepisów prawnych umożliwiających wykonanie tego zadania. Ponadto w etapie tym trzeba było przygotować systemy finansowe krajów. Drugi etap nazwano okresem przejściowym. Jego głównym celem było usztywnienie kursów walutowych, uruchomienie Europejskiego Banku Centralnego. Rozpoczęto również używanie nowej waluty w transakcjach gotówkowych, a także umożliwiono osobom prywatnym i firmom posiadanie rachunków bankowych w euro. W okresie końcowym czyli w trzecim, ostatnim etapie została wprowadzona do obiegu wspólna waluta, a narodowe, dotychczasowe waluty zostały wycofywane i zamieniane na euro. Od początku ostatniego etapu wszelkie wypłaty pensji i świadczeń odbywało się w nowej walucie.

5 października 2011, Kategoria: Banki | Tagi: bank, budżet, Euro, kraj, procedura, waluta, wspólny, wymiana, zadanie

Nie wszystko dla siebie

331Pieniądze same w sobie są dobre. Pozwalają na normalne życie, a także na ulepszanie go. Jednak mogą zrobić też wiele złego. Jak wiadomo: co za dużo to nie zdrowo. Pieniądze, jak się mówi, mogą poprzewracać w głowie. Ludzie bogaci, których stać na wszystko są często egoistami, którzy myślą, że mogą wszystko mieć. Dzieci, które mają bogatych rodziców, są często rozpieszczone. Chcą, aby wszyscy robili to, co im się podoba. Nie umieją zrozumieć, że nie wszystko kręci się wokół nich. Na szczęście są osoby, które pomimo tego, że mają wszystko, nie zapominają o tym, że powinni być dobrzy i nie być egoistami. Często jest tak, że ludzie, którzy nie mają wystarczająco dużo pieniędzy, rozumieją cierpienie innych i są wrażliwi. Są skłonni do poświęceń i myślą o innych. Bogaci czasami nie liczą się z uczuciami innych i myślą, że wszystko im wolno i są najlepsi. A często jest tak, że ci, którzy nie mają wszystkiego są ludźmi o wielkim sercu. Bo nie ważne jest ile ktoś ma, ale jakim jest człowiekiem. Pieniądze kierują całym naszym życiem. Są potrzebne na każdym kroku i nie da się bez nich obejść. Jest to przykre, że tak wiele zależy od kilku papierków i monet. Tak wiele, że jest to nawet ludzkie życie. Gdy ktoś zachoruje, aby wyzdrowieć potrzebuje lekarstw, czasami jakiejś specjalistycznej aparatury i oczywiście opieki lekarzy. Często muszą opłacać z własnych pieniędzy, by móc korzystać z tego wszystkiego. Tak trudno jest patrzeć na umierającego człowieka, a zwłaszcza dziecko, które tak niewiele przeżyło. Często jest tak, że rodziców po prostu nie stać na to, by zapewnić całkowitą opiekę. Starają się uzbierać te sumy zaciągając kredyty czy przez różne fundacje. To niezrozumiałe, jak można skazać małe dziecko czy kogokolwiek na śmierć z powodu braku pieniędzy. W krajach biednych jest to jeszcze bardziej rozpowszechnione, o ile o śmierci można tak powiedzieć. Ci, którzy mają pieniądze, a zwłaszcza bogaci powinni się dzielić, a niestety tak nie jest, a może nie umierało by tyle osób. Na świecie jest ciągła walka o pieniądze. Często jest to po prostu „wyścig szczurów”, nawet tam, gdzie jej być nie powinno. Idealnym tego przykładem, wręcz czegoś śmiesznego, a równocześnie- żałosnego, obserwujemy w rządzie, w polskiej polityce. Politycy, urzędnicy państwowi powinni z godnością dbać i reprezentować kraj. Ale jest to słowo „powinni”, które zostaje tylko słowem i nie jest raczej wcielane. Patrząc na walkę polityków o stanowiska i o władzę danych partii, można tylko z niechęcią, a nawet wręcz z odrazą pokręcić głową. Bo przecież te stanowiska dają pieniądze. Wszystko kręci się wokół tego. Wciąż obserwujemy różne afery, w których występują oczywiście pieniądze. Politycy powinni być godni tego, co robią. Jest to jak najbardziej prawda. Popatrzmy, że dla polityków zawsze są pieniądze, premie, wakacje, samochody, a oni walczą o jeszcze. Są po prostu zachłanni i samolubni, powinni się wstydzić przed społeczeństwem, bo kosztem zwykłych, uczciwych ludzi zarabiają i niszczą kraj.

3 października 2011, Kategoria: Praca | Tagi: człowiek, egoista, lepsze, myśl, serce, skłonność, wrażliwy, życie

Euro

1411 stycznia 1999 roku w jedenastu krajach Unii Europejskiej wprowadzono nową, wspólną walutę, którą było euro. Był to ostatni etap integracji europejskiej zapoczątkowanej 1952 roku, kiedy to utworzono Europejską Wspólnotę Gospodarczą. Początkowo do unii należało sześć państw, a stopniowo ich liczba wzrosła do piętnastu. Kraj, który był zainteresowany przyjęciem wspólnej waluty musiał spełnić kilka kryteriów. Po pierwsze inflacja tego kraju nie mogła być większa niż 1,5% średniej stopy inflacji branej z trzech krajów unijnych, gdzie inflacja była najniższa. Po drugie deficyt budżetowy nie mógł być wyższy niż 3% PKB, a po trzecie dług publiczny nie mógł przekroczyć 60% PKB. Po spełnieniu tych kryteriów nie było przeciwwskazań, aby kraj mógł przyjąć wspólnotową walutę. Spośród piętnastu krajów dwa nie wyraziły zgody na wspólną walutę, a mianowicie Dania i Wielka Brytania oraz 2 nie spełniły warunków, czyli Grecja i Szwecja. Reszta krajów członkowskich, które spełniły określone w traktacie warunki mogła przyjąć wspólną walutę – euro. Wprowadzenie wspólnej europejskiej waluty niesie ze sobą wiele korzyści. Jedną z nich na pewno jest fakt obniżenia inflacji w krajach, które się na to zdecydowały. Kolejnymi korzyściami są ustabilizowanie wymiany walut oraz zminimalizowanie ryzyka walutowego. Wprowadzenie euro niweluje prawie do zera koszty, które są związane z wymianą walut, a przede wszystkim stabilizuje poziom cen produktów i usług we wszystkich krajach unii europejskiej. Od początku wprowadzenia wspólnej waluty starano się doprowadzić do ujednolicenia rynków krajów członkowskich. Przyczynia się to do otwarcia rynków i swobodniejszej możliwości eksportu i importu między krajami unijnymi. Przede wszystkim przedsiębiorcy nie muszą się martwić wysokim kursem euro w stosunku do waluty ich kraju i mogą spokojnie inwestować w handel zagraniczny, oczywiście w granicach unii europejskiej. Poza tym wspólna waluta ułatwia podróżowanie między krajami i nie trzeba się już przejmować wymienianiem waluty na walutę kraju, do którego zamierzamy udać się w podróż.

2 października 2011, Kategoria: Pieniądze | Tagi: członek, gospodarka, Grecja, kraj, reszta, Szwecja, trzy, wspólnota

Tanie mieszkania

271Taine mieszkania to jedyny plus kryzysu, w dobie kryzysu tanieją materiały budowlane oraz mieszkania, ponieważ wtedy mało, kogo stać jest na własny dom. W najgorszej sytuacji są ludzie, którzy zaciągnęli poważne kredyty, ponieważ ci muszą zrezygnować z domu i jakoś go spłacić. Rynek nie ruchomości jest, dlatego tak tani, ponieważ nikt nie inwestuje w nowe budownictwo z powodu braku pieniędzy poza tym wielu ludzi muszą życie do wyprowadzenia się z domu na mniejszy teren mieszkalny, ponieważ nie są w stanie utrzymać się i swoje rodziny. Tanie mieszkania można spotkać wszędzie, jest ich bardzo wiele i praktycznie zalewają rynek nie ruchomości. Jeśli jesteśmy wypłacalni i mamy oszczędności z pewnością jest to doskonały czas na robienie inwestycji, ponieważ można na tym bardzo dużo zyskać. Bardzo częste są też tutaj oferty z ostatniej chwili, czyli ktoś potrafi sprzedać mieszkanie nawet z bardzo małe pieniądze ponieważ jest zadłużony lub wyjeżdża. Tanie mieszkania można obserwować w gazetach lub w Internecie, ponieważ tam są specjalne strony temu tematowi poświęcone. Wzrost cen jest to kolejny czynnik symbolizujący kryzys. Ceny zawsze się wahają ponieważ raz maleją jednak najczęściej rosną. W dobie kryzysu widzi się najbardziej jak mocno ceny idą w górę. Drożeje wszystko począwszy do prądu, gazu po artykuły codziennego użytku. Jest to bardzo ciężki czas ponieważ trzeba rezygnować z wielu produktów po to móc przeżyć z miesiąca na miesiąc najbardziej tragiczną sytuację mają osoby starsze ponieważ te muszą oszczędzać już na wszystkim. Wzrost cen widać nie tylko w prywatnych sklepach, ale nawet państwowych ponieważ sytuacja tego wymaga. Wzrost cen jest tak bardzo potrzebny ponieważ tylko tak można wyrównać sytuacje rynkową. Co najgorsze ceny będą ciągle rosły, ponieważ państwo będzie podnosiło podatek wat na produkty tylko po to, aby załatać dziurę budżetową na tego typu zmiany watro się nastawić już w przyszłym roku, ponieważ są one nieuniknione. Państwo próbuje ściągnąć pieniądze z podatnika jak najbardziej wiec najlepszym posunięciem jest podwyżka cen, ponieważ nikt nie może żyć bez pokarmu. Zamykanie fabryk jest swego rodzaju ostatecznością, do zamknięcia miejsca pracy dochodzi wtedy, kiedy pracodawca jest już nie wypłacalny. W dobie kryzysu wiele fabryk zostało zamkniętych lub wyprzedanych zagranicznym inwestorom tylko po to, aby pokryć zadłużenie tych miejsc pracy. Zamkniecie fabryki jest bardzo radykalnym posuniecie, więc jest to ostateczność w tym czasie trafi na bruk bardzo wielu ludzi. Jest to szczególnie trudna sytuacja ponieważ ludzie ci są już w starszym wieku i mają bardzo małe perspektywy do tego, aby znaleźć inną pracę tym bardziej, że w regionie, który zamieszkują jest na przykład tylko jednak główna fabryka. Rząd naturalnie broni się przed tego typu sytuacją jak tylko może jednak często wszystko prowadzi donikąd ponieważ zadłużenie fabryk jest na tyle poważne ze nie można im pomóc. Zamykanie fabryk to nie tylko wstrzymywanie produkcji, ale przede wszystkim trudna sytuacja materialna dla wielu ludzi, którzy tylko z tego mieli swoje dochody. W takiej sytuacji ludzie ci tracą wszystko, ponieważ nie ma, kto im pomóc.

30 września 2011, Kategoria: Gospodarka | Tagi: gazeta, kryzys, mieszkanie, obserwacja, praktyka, rynek, spłata, słaby