Krzykacz na forum

191Rożnego rodzaju zakłócenia komunikacji mogą, już na samym początku popsuć relacje z klientem. Należy wszystko dokładnie i bez zbędnego pośpiechu ustalić, a jeśli są jakieś dwuznaczności i niejasności dokładnie omówić i wyjaśnić. Takie podejście da podwójny efekt: wyklaruje sytuację oraz pozwoli zrozumieć klientowi absurdalność jego żądań, o ile takie są. Gdy sprawa jest już ustalona zaleca się spisanie odpowiedniej specyfikacji, umowy na kartce- tak na wszelki wypadek. A co począć jeśli klient jest naprawdę wymagający i wszystko chce na dziś? Opłaca zaoferować się mu mniej, a zrobić więcej. Nigdy odwrotnie! Lepiej kogoś pozytywnie rozczarować niż sprawić zawód. Jeśli na początku klient zostanie uprzedzony, że dostawa może ulec opóźnieniu, a potem okaże się, że wszystko zamknie się we wcześniejszym czasie, to miłe zaskoczenie. Klient poczuje się dobrze obsłużony i zapewne będzie wracał do firmy, która spełnia jego oczekiwania. Jeśli jednak nie poszło wszystko zgonie planem, to trzeba mieć odwagę spotkać się klientem i powiedzenia mu to w twarz. Mimo niedociągnięć, będzie wtedy wiedział, że jest wart czyjejś uwagi, czasu i pieniędzy. Krzykacz awanturujący się publicznie, to bardzo duże zagrożenie. Trzeba go wtedy przekonać, aby przeszedł w ustronne miejsce i tam dalej wylewał swoje żale. Niezbędne w tym przypadku jest użycie bardzo sugestywnych słów i gestów. Mowa ciała też odgrywa tu duże znaczenie. Można zrobić wymowny półobrót, wskazać dłonią kierunek miejsca, w którym można będzie spokojnie i bez świadków porozmawiać, oraz nie tracić kontaktu wzrokowego. Jeśli to wszystko uda się zastosować, to krzykacz powinien dać się zwabić. Jeśli natomiast nie, to trzeba dać mu chwilkę i powtórzyć te same czynności raz jeszcze. Należy radzić sobie z trudnymi ludźmi na ich zasadach. Niektórzy eksperci od zarządzania twierdzą, żeby powtarzać krzykaczowi: dopóki się nie uspokoisz, to nie będę z tobą rozmawiać i nie chce cię słuchać. Jednak z reguły taki scenariusz pogarsza i tak bardzo napiętą sytuację. Nie może być również usprawiedliwienia dla używania przekleństw, a co gorsza stosowania agresji. Piętnowanie w taki sposób tego typu zachowania, to jak dolewanie oliwy do ognia. Skuteczne wyjście jest tylko jedno, taką sytuacje trzeba spokojnie i bez emocji przeczekać, aż krzykacz się wyciszy.

25 sierpnia 2011, Kategoria: Pieniądze | Tagi: forum, klient, krzykacz, odwaga, odważny, początek, relacja, spotkanie