Kapitalizm
Pojęcie kapitalizmu Formułowanie definicji wyjaśniającej pojęcie kapitalizmu nie było wolne od ideologii marksistowskiej. Na początku przedstawiano teorię pana (oj przepraszam, znaczy się towarzysza) Marksa na temat zmiany sił wytwórczych. Wiadomo jak to idzie: system niewolniczy w feudalny, ten w kapitalizm, ten w socjalizm, a ten w komunizm. W taki sposób kapitalizm był tylko z jednym faz rozwoju społeczeństwa i gospodarki. Po przedstawieniu tego zagadnienia czas przyjść do wyjaśnienia co to za zwierzę, co kapitalizm się zwie. Lecz tutaj nastąpi rozczarowanie. Dla ekonomistów marksistowsko-leninowskich nie było jednego modelu gospodarki kapitalistycznej. Ze względu na koncentrację kapitału zakładali istnienie następujących modeli tej gospodarki: a/ kapitalizm wolnokonkurencyjny; b/ kapitalizm monopolistyczny. Szczerze pozwiedzawszy dosyć trafne poszerzenie. Najłatwiej zrozumieć pojęcie kapitalizmu wolnokonkurencyjnego. Z tym pojęciem spotykamy się już na lekcjach przedsiębiorczości w liceum. Wiadoma rzecz rynek jest kreowany przez podaż i popyt. Tyle i tylko tyle. Natomiast w przypadku kapitalizmu monopolistycznego do czynienia mamy z koncentracją kapitału w jednym ręku. Powstają wielkie spółki akcyjne, które działają globalnie i wymuszają na rządach dogodne dla siebie przepisy prawne. Okres przejściowy – ekonomia polityczna Powstanie socjalizmu miało wynikać z przezwyciężenia sprzeczności kapitalizmu, miały one hamować siły wytwórcze. Rozwój wymienionych sił miał powodować potrzebę konieczności koncentracji centralizacji ewidencji społecznej, kontrolą przebiegu procesów produkcyjnych i ich sprzedaży oraz podziałem wytworzonych dóbr wśród społeczeństwa. Zadania takie nie mogły być realizowane w czasach gospodarki kapitalistycznej. Zdaniem twórców ekonomi politycznej wynikało to z istnienia kapitału prywatnego. Całość procesów przemian gospodarczych miał prowadzić do kolektywnej, czyli ogólnonarodowej własności nad kapitałem, środkami wytwórczymi etc. etc. Zastanawiając się głębiej można stwierdzić, iż pewne procesy zachodzą dzisiaj na terenie całej Unii Europejskiej. Obecnie mamy do czynienia z gospodarką centralnie sterowaną, bo przecież państwa decydują o możliwościach działania firm i przepływie kapitału. Obecny kryzys gospodarczy wzmocnił tylko te tendencje. Powstanie wobec tego pytanie: Czy w jakiś sposób nie sprawdzają się wizje Marksa i Engelsa? Czy czeka nas okres komunizmu, sprawiedliwości społecznej, która powstanie na drodze ewolucji i będzie realizowana przez Unię Europejską? Pożyjemy zobaczymy. Rola socjalizmu i komunizmu Utarło się używać wymiennie dwóch pojęć na określenie gospodarki, sytemu politycznego i społecznego w państwach, które za ideologię państwową przyjmowały nauki Marksa, Engelsa i Lenina. Sprawa nie do końca przedstawia się w taki sposób. Według tych panów, socjalizm był jedynie okresem przejściowym pomiędzy kapitalizmem a komunizmem. Intuicyjnie możemy określić co to takie komunizm. Powiedzmy sobie, że to taki system gospodarczo-społeczny, kiedy nie ma prywatnej własności, cały kapitał znajduje się w rękach ogółu społeczeństwa. W myśl tej definicji, byłbym jednym z wielu właścicieli wszystkich firm znajdujących się w Polsce. Socjalizm uznawał zasadę, iż jeszcze daleko do kompletnej koncentracji kapitału w rękach całego społeczeństwa. Definicja ni naukowa, ni poprawna, ale w jakiś sposób oddaje różnicę pomiędzy oboma pojęciami. Wydaje się, iż jedynym państwem, w którym ogłoszono powstanie komunizmu był Związek Radziecki. Polska była zacofanym państwem, a jak. Mieliśmy niekolektywne gospodarstwa rolne, działał drobny biznes i rzemiosło. Prawdziwy stan przejściowy pomiędzy kapitalizmem a socjalizmem.
14 października 2011, Kategoria: Polityka | Tagi: gospodarka, komunizm, marksizm, przedstawienie, rozczarowanie, wyjaśnienie
1 stycznia 1999 roku w jedenastu krajach Unii Europejskiej wprowadzono nową, wspólną walutę, którą było euro. Był to ostatni etap integracji europejskiej zapoczątkowanej 1952 roku, kiedy to utworzono Europejską Wspólnotę Gospodarczą. Początkowo do unii należało sześć państw, a stopniowo ich liczba wzrosła do piętnastu. Kraj, który był zainteresowany przyjęciem wspólnej waluty musiał spełnić kilka kryteriów. Po pierwsze inflacja tego kraju nie mogła być większa niż 1,5% średniej stopy inflacji branej z trzech krajów unijnych, gdzie inflacja była najniższa. Po drugie deficyt budżetowy nie mógł być wyższy niż 3% PKB, a po trzecie dług publiczny nie mógł przekroczyć 60% PKB. Po spełnieniu tych kryteriów nie było przeciwwskazań, aby kraj mógł przyjąć wspólnotową walutę. Spośród piętnastu krajów dwa nie wyraziły zgody na wspólną walutę, a mianowicie Dania i Wielka Brytania oraz 2 nie spełniły warunków, czyli Grecja i Szwecja. Reszta krajów członkowskich, które spełniły określone w traktacie warunki mogła przyjąć wspólną walutę – euro. Wprowadzenie wspólnej europejskiej waluty niesie ze sobą wiele korzyści. Jedną z nich na pewno jest fakt obniżenia inflacji w krajach, które się na to zdecydowały. Kolejnymi korzyściami są ustabilizowanie wymiany walut oraz zminimalizowanie ryzyka walutowego. Wprowadzenie euro niweluje prawie do zera koszty, które są związane z wymianą walut, a przede wszystkim stabilizuje poziom cen produktów i usług we wszystkich krajach unii europejskiej. Od początku wprowadzenia wspólnej waluty starano się doprowadzić do ujednolicenia rynków krajów członkowskich. Przyczynia się to do otwarcia rynków i swobodniejszej możliwości eksportu i importu między krajami unijnymi. Przede wszystkim przedsiębiorcy nie muszą się martwić wysokim kursem euro w stosunku do waluty ich kraju i mogą spokojnie inwestować w handel zagraniczny, oczywiście w granicach unii europejskiej. Poza tym wspólna waluta ułatwia podróżowanie między krajami i nie trzeba się już przejmować wymienianiem waluty na walutę kraju, do którego zamierzamy udać się w podróż.
Zakres i nazwa przedmiotu Ekonomia polityczna nie zajmowała się analizą poszczególnych faktów gospodarczych. Jej zadaniem była prezentacja podstawowych cech systemów gospodarczych, z jakimi mieliśmy do czynienia w współczesnym sobie świecie. Za cel miała ona badanie całość społecznego procesu gospodarowania w całej dynamicznie zmieniających się warunkach. Według z jednej definicji na ten temat pisano: przedmiotem ekonomi politycznej jest społeczny proces produkcji i podziału dóbr materialnych, czyli proces społecznego gospodarowania. Uffff. Zapachniało Marksem. Właściwie to nic dziwnego, gdyż całe podejście do gospodarki w czasach PRL było uzasadniane filozofią marksistowską. Było to potrzebne do teoretycznego wytłumaczenia, że gospodarka jest uzależniona od państwa i sterowana w sposób centralny. Według podręcznika do zadań tej dziedziny wiedzy powinno należeć ustalenie, które sposoby zbioru obserwowanych faktów są faktami naukowymi [ ]. Stąd wynikać miało, że ekonomia ta zajmowała się formułowaniem opinii naukowych, będących swego rodzaju abstrakcyjnymi modelami funkcjonowania zjawisk rzeczywistych, ujętych przy pomocy naukowych definicji. Co Jan Kowalski miał wiedzieć Program nauczania przedmiotu ekonomia polityczna miał obejmować dwa wielkie bloki. Pierwszym z nich był kapitalizm, drugi – jak łatwo się domyśleć – socjalizm. W zakresie pierwszego bliku student powinien nauczyć się takich rzeczy jak: powstawanie i rozwój siły nabywczej, organizacja pracy w gospodarcze kapitalistycznej, na czym miała polegać istota gospodarki towarowej, funkcje pieniądza, na czym polegać miała akumulacja pierwotna. Jednym z ważniejszych wiadomości wykładanych na temat kapitalizmu to teoria cykliczności gospodarki. Wiedza Jana Kowalskiego na temat socjalizmu miała być równie głęboka. Zaczynała się od wyjaśnienia na czym polegać miała faza przejściowa pomiędzy kapitalizmem a socjalizmem. Jak widać, to wiedza żywcem wzięta z filozofii Karola Marksa. Dalej uczono się o produkcie społecznym i dochodzie narodowym; czynnikach wzrostu gospodarczego; o planowaniu w gospodarcze socjalistycznej; produkcji towarowej w socjalizmie; o organizowaniu i zarządzaniu gospodarką socjalistyczną; o płacy w gospodarce socjalistycznej. Pewnie jeszcze wielu innych rzeczy, których zdaniem było wykazanie, że socjalizm jest lepszy.