Ceny
Ceny za naukę z instruktorem tańca bywają różne, jednak przede wszystkim należy uważać na to, by nie przepłacić.Fakt, iż w naszym kraju na przestrzeni ostatnich lat zostało otwartych wiele nowych szkół tańca można rozpatrywać dwojako, bowiem z jednej strony można by uznać, że dzięki konkurencji ceny zaczną spadać, a z drugiej ze względu na popularność tańca kursy osiągają nierzadko niebotyczne sumy. Oglądałam nawet kiedyś program, w którym to Michał Piróg przyznał, że za indywidualną lekcję wziąłby kilka tysięcy, a to tylko dlatego, że nie uznaje szkoleń sam na sam z daną osobą czy też parą i woli ćwiczenia grupowe. Oczywiście przeciętny instruktor za szkolenie grupy z pewnością nie weźmie więcej niż kilkadziesiąt złotych, przy czy wszystko zależy od tego do kogo chcemy się uczyć i jak znanej szkoły poszukujemy. Jeśli zależy nam tylko na tym, by nieco podszkolić się w tańcu, bo po prostu jest na to moda i chcielibyśmy zobaczyć jak treningi wyglądają od wewnątrz nie powinniśmy rzucać się na kursy, których ceny sięgają kilkuset złotych za lekcję. Jeśli jednak mamy możliwości i nasz poziom jest wysoki to czasem warto zainwestować w lekcje z prawdziwym profesjonalistą. Wiele mówi się o tym, że śpiewać może każdy, jak jednak jest z tańcem? Czy naprawdę każdy może się tej sztuki nauczyć?Słyszałam, że nieprawdą jest, iż każdy z nas może zostać perfekcyjnym tancerzem, dlatego jeśli od swojego instruktora słyszycie, że jest wręcz przeciwnie, wystarczy tylko zapisać się na bardziej intensywny kurs to niestety powinniście liczyć się z tym, że ktoś próbuje was naciągnąć. Niestety nie każdy z nas będzie w stanie opanować tę bądź co bądź trudną sztukę jaką jest taniec, dlatego czasami lepiej jest zrezygnować, zamiast inwestować w coś bez przyszłości. Jeśli jednak tańczymy tylko dla zabawy, to nie ma powodu, by się zniechęcać, w końcu najważniejsze, byśmy umieli cieszyć się tym, co robimy. Warto również wspomnieć o tym, iż jeśli chodzi o taniec to nie ma żadnych ograniczeń wiekowych, jednak starsze osoby powinny zdawać sobie sprawę z tego, iż nie mają zbytniej szansy na udział w turniejach, w których to z reguły pojawiają się tylko młode osoby. Niemniej jednak nigdy nie jest za późno na nowe hobby, dlatego jeśli mamy dość codzienności, to być może warto spróbować czegoś innego.
7 października 2011, Kategoria: Pieniądze | Tagi: ćwiczenie, fakt, grupa, indywidualna, instruktor, konkurencja, taniec
Nie da się ukryć, iż taniec być może nigdy nie byłby w naszym kraju popularny, gdyby nie głośne produkcje telewizyjne.Nagle taniec, czyli jedna z tych dziedzin, o której większość z nas jeszcze kilka lat temu nie miała zielonego pojęcia, stała się bardzo popularna. Niejedna mama zamarzyła pewnie, by wysłać swoje dziecko do szkoły baletowej, a przynajmniej na kurs tańca. W dobrym guście stało się rozróżnianie walca od fokstrota i rumby od samby, chociaż jeszcze nie tak dawno dla większości z nas te pojęcia brzmiały nad podziw obco. Warto również zwrócić uwagę na to, iż wiele osób zupełnie inaczej zaczęło patrzeć nie tylko na tancerzy, ale również na wszystkim instruktorów tańca. W końcu bycie baletnicą przestało być haniebnym obijaniem się, a stało się nadzwyczaj cenioną w naszym kraju umiejętnością. Na owej popularności z pewnością najbardziej skorzystali instruktorzy tańca, którzy mogli cieszyć się tym, iż na ich kursy zapisuje się coraz więcej osób. Zwłaszcza młodzi ludzie, widząc sukcesy, jakie można osiągnąć w programie „You can Dance” zaczęli marzyć o tym, by spróbować swoich sił i bardzo chętnie zaczęli uczęszczać na rozmaite kursy. Na fali popularności takich programów jak „Taniec z gwiazdami” czy „You can Dance” powstało wiele nowych szkół tańca.Telewizyjne programy pokazały widzom, że tak naprawdę tańczyć nauczyć może się każdy, a przynajmniej każdy może próbować. Taniec w ostatnich kilku latach zaczął pojawiać się niemal wszędzie, nie dziwi zatem, że tak wiele osób zaczęło się nim interesować i wzrosło zapotrzebowanie na instruktorów. W wyniku tego otwarto wiele nowych szkół, w których to można było pobierać lekcje, przy czym warto zauważyć, że nie wszystkie takie placówki oferowały kursy z gwiazdami telewizji. Jeśli wydaje wam się bowiem, iż idąc do szkoły Marcina Hakiela czy Maseraka będziecie uczyć się tańca pod ich okiem, to możecie się naprawdę bardzo przeliczyć, bowiem takie osoby na pewno nie będą zainteresowane tym, by uczyć was za pięćdziesiąt czy sześćdziesiąt złotych za to z pewnością załatwią instruktorów, którzy będą prowadzili z wami różne zajęcia. Nie mówię oczywiście, że nie ma możliwości uczenia się w szkole pod okiem Głogowskiej czy Winiarskiej, jednak jeśli dana osoba prowadzi kilka szkół na terenie kraju to z pewnością nie będzie regularnie pojawiać się w każdej z nich. Wielu z nas wydaje się, że sławnym instruktorem jest Maserak czy Hakiel, jednak tak naprawdę w branży liczą się inne nazwiska.Wielu z nas zwykło wydawać się, że osoby, które miały to szczęście i talent, by móc wygrać takie programy jak „You can Dance” doskonale nadają się na instruktorów tańca. Może okazać się jednak, że nasza opinia jest błędna, a chociaż wielu z nich to naprawdę dobrzy tancerze, tak naprawdę prezentowany widzom poziom osiągnęli dzięki fachowcom, którymi sami niestety nie są i być może nigdy nie będą. Warto przy tym zwrócić uwagę chociażby na to, że sposób w jaki się zaprezentują w dużej mierze zależał od choreografów, a efekty pracy danej pary były zależne również od tego, czy choreografia była dobrze dobrana i ułożona. Z tego względu wydaje mi się, że zapisywanie się na kursy do tancerzy z „Tańca z gwiazdami” nie jest do końca najrozsądniejszym rozwiązaniem, bowiem tak naprawdę nie możemy mieć gwarancji, iż są to ludzie, którzy potrafią uczyć innych. Należałoby przy tym dodać, że na treningach z gwiazdami bardzo często towarzyszą im inni profesjonaliści, którzy pomagają im między innymi w układaniu choreografii i niwelowaniu różnych błędów.